aaa lub-szren

PIŁKA NOŻNA. W 12 kolejce spotkań grupy małopolsko-świętokrzyskiej III ligi piłkarze Wolskiego Lubania Maniowy jedynie zremisowali bezbramkowo na swoim boisku z bezpośrednim rywalem w walce o utrzymanie, zespołem Szreniawa Nowa Wiśnicz.

O to, że gospodarze nie wywalczyli w tym spotkaniu kompletu punktów, pretensję powinni mieć wyłącznie do siebie. W ciągu 90 minut gry seryjnie bowiem marnowali  wyśmienite sytuację. Już w pierwszych 10 minutach mieli dwie znakomite okazję na gole. Po akcjach prawą stroną Rafała Komorka najpierw Mateusz Bachleda minął się z piłką na piątym metrze a po chwili Rafał Hałgas spudłował z 10 metrów. Pomiędzy 25 a 35 minutą gry trzy razy przed szansą stawał Jacek Pietrzak. Za pierwszym razem piłka po jego strzale przewrotką przeleciała nad bramką, za drugim po uderzeniu z woleja minęła słupek aż wreszcie trafiła w poprzeczkę.

W drugiej połowie obraz gry nie uległ zmianie. W dalszym ciągu to gospodarze przeważali, ale razili nieskutecznością. W 65 min m.in. dwukrotnie Damian Firek nie trafił w piłkę tuż przed bramką a dwie minuty później strzał Sebastiana Świerzbińskiego obronił Dominik Orzeł. W 80 min wygraną gościom mógł zapewnić Tobiasz Stokłosa, ale po jego strzale piłka minimalnie minęła bramkę. Za moment akcja przeniosła się na drugą stronę i Pietrzak w sytuacji sam na sam z Orłem fatalnie skiksował. W 82 min znów groźnie uderzał Stokłosa, ale i tym razem kapitalnie interweniował Okręglak. W samej końcówce po strzale Hałgasa piłkę tuż przed linią bramkową zatrzymał najlepszy zawodnik na boisku Sławomir Jagła.

GALERIA Z MECZU

Wolski Lubań Maniowy - Szreniawa Nowa Wiśnicz 0:0
Sędziował Michał Fudala z Brzeska. Żółte kartki: Czubiak - Łyduch, Ślęczka, Stokłosa. Widzów: 300
Lubań: Okręglak - Anioł (75 Bobak), Gąsiorek, Gubała (86 Czubiak), Górecki - Komorek, Krzystyniak (62 Firek), Świerzbiński, Hałgas, Pietrzak - Bachleda (46 Gołdyn)
Szreniawa: Orzeł - Wojewoda, Rodzaj, Jagła, Krupa (68 Błoniarz) - Ślęczka, Tandel, Stokłosa, Szkotak (90 Kokoszka) - Łyduch, Dunaj (60 Kasprzyk).

Zdaniem trenerów:
Marek Żołądź, Lubań: Ten remis wiadomych względów nas nie cieszy. Chcieliśmy ten mecz wygrać i to było widać. Zaangażowania moim zawodnikom nie można odmówić. Zasłużyliśmy na wygraną w tym meczu, ale niestety zawiodła skuteczność. W większości tych niewykorzystanych sytuacji podejmowaliśmy złe decyzje. Trudno. Nie odskoczyliśmy Szreniawie w tabeli, ale przynajmniej utrzymaliśmy dotychczasową przewagę. Jest jeszcze 9 punktów do dobycia w tej rundzie. Walczymy dalej!
Marcin Manelski, Szreniawa: To cenny dla nas punkt zważywszy, że w naszej bramce wystąpił nominalny gracz z pola i uważam, że był on cichym bohaterem tego spotkania. W dodatku byliśmy po ciężkim pucharowym spotkaniu z Bochnią i widać było, że momentami brakował nam sił.