IMG 9080

HOKEJ. W drugim spotkaniu sparingowym hokeiści MMKS Podhale Nowy Targ przegrali po zaciętym pojedynku na swoim lodowisku z zespołem GKS Tychy. To był zupełnie inny mecz w wykonaniu "Szarotek" niż ten sprzed kilku dni w Preszowie.

Nowotarżanie - w składzie opartym na 16, 17 i 18 letnich zawodnikach - zagrali bez kompleksów i mocno postraszyli naszpikowaną gwiazdami drużynę z Tychów. Goście jedynie w pierwszej tercji wyraźnie przeważali i tej części gry wypracowali sobie dwubramkową zaliczkę. Mecz nabrał nowego oblicza w drugiej tercji. Zwłaszcza w pierwszych jej 10 minutach młodzi Podhalanie zaskoczyli rywala niezwykle agresywną grą. Ta dała efekt w postaci trzech kolejnych bramek i po 40 minutach gospodarze prowadzili 3:2. W ostatnich 20 minutach dało o sobie znać większe doświadczenie i cwaniactwo tyszan. Wykorzystali niemal każdy błąd jaki popełniali młodzi zawodnicy Podhala. Zdobyli w tej części gry pięć trafień na, które gospodarze odpowiedzieli dwoma. : - Jestem zadowolony z postawy zespołu. Cieszę, się, że mimo iż to był tylko sparing chłopcy dali z siebie wszystko. Podjęliśmy walkę z mocnym przeciwnikiem i graliśmy jak równy z równym. W pierwszej tercji mieliśmy grać defensywnie wyczekując na rywala w tercji neutralnej. Od drugiej tercji już postawiliśmy na bardziej otwarty hokej i sami mocniej zaatakowaliśmy. Oczywiście dużo pracy przed nami głównie w sferze taktycznej. Do ligi mamy jeszcze prawie miesiąc. Jest więc dużo czasu aby wyeliminować błędy - ocenił grę "Szarotek" trener Marek Ziętara.

Dwa z pięciu goli jakie w tym pojedynku zdobyli nowotarżanie było autorstwa Kaspra Bryniczki, który powoli zdaje się zapominać o ciężkiej kontuzji z jaką zmagał się przed parę ostatnich miesięcy: - Odpukać z kolanem jest już coraz lepiej. Z każdym treningiem czuję się pewniej choć do pełnej dyspozycji mi jeszcze daleko. Cieszę się z tych dwóch bramek i przede wszystkim z tego, że znów mogę walczyć na lodzie. Brakowało mi tego bardzo. Myślę, że cała drużyna pokazała się na tle tak mocnego rywala jak Tychy z bardzo dobrej strony. To dobrze rokuje na przyszłość  - powiedział Bryniczka.

Kolejne spotkanie sparingowe nowotarżanie rozegrają 8 września w Janowie.

GALERIA Z MECZU

MMKS Podhale Nowy Targ - GKS Tychy 5:7 (0:2, 3:0, 2:5)
0:1 Witecki 7, 0:2 Leskovjansky 12, 1:2 Bryniczka 22, 2:2 Biela 29, 3:2 Stypuła 32, 3:3 Kropac 41, 3:4 Pasiut 46, 4:4 Bryniczka 47, 4:5 Pasiut 51, 5:5 Biela 57, 5:6 Pasiut 58, 5:7 Kropac 60. Sędziował Rene Soltes ze Słowacji oraz Robert Długi i Wojciech Kolusz z Nowego Targu. Widzów: 800
Podhale: Rajski (od 31 min Niesłuchowski) - Łabuz, R. Mrugała, Biela, Neupauer, Olchawski - Kapica, Landowski, Michalski, Bryniczka, Stypuła - Plewa, Tomasik, Bomba, Wcisło, Pacyga - Dembowski, D. Sulka, Kmiecik, Wronka, P. Michalski oraz Wielkiewicz.
Tychy: Sobecki - Jakes, Kotlorz, Kropac, Simicek, Bagiński - Sokół, Majkowski, Baranyk, Parzyszek, Leskovjansky - Csorich, Wanacki, Galant, Pasiut, Witecki - Ciura, Dutka, Przygodzki, Sośnierz, Banachewicz.