IMG 3855

PIŁKA NOŻNA. W czwartej kolejce spotkań grupy wschodniej IV ligi niepokonany dotychczas zespół Zakopanego w derbowym spotkaniu uległ na swoim boisku 0:1 Porońcowi Poronin. W takim samych rozmiarach swój pojedynek z Tymbarkiem wygrała Kotelnica Watra Białka Tatrzańska.

Derbowy pojedynek zgodnie z przewidywaniami był bardzo wyrównanym, zaciętym meczem walki. Jego losy rozstrzygnęły się w 83 min, przepiękną bramką dla gości autorstwa Józefa Zasadniego. Gospodarze najlepszą okazję na gola mieli w 60 min, ale po błędzie stoperów Porońca sytuacji jeden na jeden z Gawronem nie wykorzystał Wesołowski: - Myślę, że mecz mimo nie specjalnie licznych sytuacji bramkowych z obu stron, mógł podobać się licznej zgromadzonej publiczności. To był twardy ale toczony zgodnie z duchem fair play mecz, w którym obiektywnie mówiąc najsprawiedliwszym wynikiem byłyby remis. My byliśmy lepsi o to jedno trafienie. Trzeba oddać Józkowi Zasadniemu, że to był filmowy gol, ale nie pierwszy tego typu w jego wykonaniu – powiedział trener Porońca Tomasza Rogala. – Szkoda, że przynajmniej punktu nie udało się nam wywalczyć, bo myślę, że zasłużyliśmy sobie na niego. Niestety pozbawił go nas strzał życia Zasadniego. My mieliśmy swoje sytuację, które gdyby się udało wykorzystać to być może my cieszylibyśmy się po meczu ze zwycięstwa. Żal przede wszystkim sytuacji Wesołowskiego i Rafała Drobnego z końcówki spotkania. Niestety przytrafiły się nam w tym meczu kontuzję, które w pewnym stopniu odbiły się na naszej grze. Najpierw straciliśmy Dudzika a potem Pyskatego, choć muszę przyznać, że tego drugiego gonie zastąpił Paszuda – stwierdził z kolei trener KS Zakopane, Marian Tajduś.

Losy meczu w Białce rozstrzygnęły się w 54 min trafieniem Janasika. Była to tak naprawdę jedyna groźna akcja gospodarzy w całym meczu: - Liczą się punkty a nie styl. Wyciągnęliśmy wnioski z poprzednich spotkań, gdzie atakowaliśmy z furią od pierwszej minuty co zazwyczaj przynosiło odwrotny skutek. Tym razem graliśmy spokojnie i wyczekiwaliśmy na swoje szansę. Jedno z nich udało się wykorzystać i dała ona nam upragnione zwycięstwo – ocenił grający prezes Watry Andrzej Rabiański.

GALERIA z meczu WATRA - TYMBARK

KS Zakopane - Poroniec Poronin 0:1 (0:0)
0:1 Zasadni 83. Sędziował Paweł Płoskonka z Tarnowa. Żółte kartki: Floryn, Bukowski, S. Kurnyta - Gogola, Ustupski. Widzów: 400
Zakopane: Pyskaty (78 Paszuda) - Frasunek, Pękala, Floryn, R. Drobny, Dudzik (10 Bukowski, 75 Łukaszczyk), Leniewicz, Król (70 K. Kurnyta), Kłosowski, Wesołowski, S. Kurnyta.
Poroniec: Gawron - Cudzich, Babik, Prokop, Wszołek, Waksmundzki, Gogola, Chrobak, Zasadni (88 Czerwiec), Drąg (86 M. Grela), M. Drobny (66 Ustupski)
Jak padła bramka?
0:1 83 min – po akcji Ustupskiego, Drąg uderzył z pięciu metrów, Paszuda instynktownie nogami odbił piłkę, na 20 metrze dopadł do niej Zasadni i kapitalnym uderzeniem w „okienko" umieścił ją w bramce.

Kotelnica Watra Białka Tatrzańska - KS Tymbark 1:0 (0:0)
1:0 Janasik 54. Sędziował Słąwomir Radwański z Krakowa. Żółte kartia: Nowobilski, Rabiański - Poczkajski, Wojtasiński. Czerwona: Rabiański (90 za drugą żółtą). Widzów: 150
Watra: Truty - Kowalczyk, Florek, Kostrzewa, Janasik, Łojek, Teper, K. Bochnak (60 Handzel), Nowobilski (90 Jandura), Zubek (70 Rabiański), Skawski (84 G. Bochnak).
Tymbark: Zawada - Olejarz, Bukowiec (80 Urbański), Ryś (67 Wojtasiński), Wojtas, Piwowarczyk (84 Wikar), Koza (62 Poczkajski), Majeran, Sułkowski, K,. Kurczab, Naściszewski.
Jak padła bramka?
1:0 54 min – Janasik przejął piłkę na 20 metrze, przebiegł z nią parę metrów wzdłuż linii bramkowej po czym uderzył płasko po ziemi w prawy róg bramki rywala.