wiat-lub9

PIŁKA NOŻNA. W Ludźmierzu w spotkaniu sparingowym spotkały się zespoły gospodarzy A klasowego Wiatru oraz trzecioligowego Wolskiego Lubania Maniowy. Toczony w ciężkich warunkach atmosferycznych (deszcz i burza) pojedynek zakończył się wysokim zwycięstwem gości

.W szeregach Lubania po raz kolejny wystąpiła grupa testowanych zawodników. W porównaniu z pierwszym, niedzielnym meczem sparingowym z Barciczanką zabrakło bramkarza Jakuba Bobaka (Jarmuta Szczawnica) oraz pomocników Wojciecha Chorobika i Grzegorza Banaszka (obaj Glinik Gorlice). Z nowych twarzy pojawił się wychowanek Lubania Tylmanowa Michał Noworolnik. Nie grali ponadto Robert Krzystyniak oraz Rafał Komorek, ale ich zatrzymały sprawy prywatne.

W zespole Wiatru – prowadzonym od tego sezonu przez trenera Pawła Podczerwińskiego – zagrali po dłuższej przerwie m.in. Bartłomiej Słaboń oraz Mariusza Maciaś. Pierwszy wrócił po dwóch sezonach gry w Szaflarach i Huraganie Waksmund a drugi po kilu latach występów w Watrze Białka Tatrzańska.

Wiatr Ludźmierz – Wolski Lubań Maniowy 1:6 (1:2)
1:0 B. Słaboń 9, 1:1 samobójcza 16, 1:2 Pietrzak 36,1:3 Gubała 65, 1:4 Kwit 80, 1:5 Dudek 84, 1:6 Pawełczak 88. Sędziowali Jerzy Drabik i Jan Chlipała.
Wiatr: Byrnas – Luberda, Mrożek, Handzel, Mikoś, Targosz, Grzęda, Jędrol, B. Słaboń, Maciaś, Siuta oraz Tylka, Ciszek, Zubek, Gacek, Cebulski, Bobek.
Lubań: Jakus – Anioł (46 Kucek), Gąsiorek (46 Czubiak), Noworolnik (46 Gubała), Gołdyn (46 Górecki), Pietrzak (46 Kwit), Świerzbińki (46 Łęczycki), Hałgas (46 Bobak), Skawski (46 Dudek), Firek (46 Pawełczak), Bachleda (46 Ostachowski).

Jak padły bramki?
1:0 9 min – po akcji prawą stroną Maciaś dograł wzdłuż pola karnego a zamykający akcję B. Słaboń z bliska pokonał Jakusa
1:1 16 min – po dośrodkowaniu Gołdyna z lewej strony, pechowo interweniował Handzel, który skierował piłkę do własnej bramki
1:2 36 min – prostopadłe podanie Świerzbińskiego do Pietrzaka, który wygrał pojedynek sam na sam z Byrnasem
1:3 65 min – Gubała z rzutu wolnego z 18 metrów uderzył płasko obok muru a zasłonięty Byrnas spóźnił się z interwencją.
1:4 80 min – w zamieszaniu w polu karnym Wiatru, Kwit uderza precyzyjnie z 12 metrów
1:5 84 min – piłkę przed swoim polem karnym traci Handzel, przejmuję ją Pawełczak, który dogrywa do Dudka a temu pozostaje umieścić piłkę w pustej bramce.
1:6 88 min – kolejna kontra maniowian i tym razem Pawełczak sam wpisuje się na listę strzelców sprytnie lobując bramkarza gospodarzy

Po meczu powiedzieli
Paweł Podczerwiński, trener Wiatru: Zagraliśmy przeciwko drużynie grającej o trzy klasy wyżej. Szkoda, że skończyło się tak wysoką naszą porażką bowiem wynik na pewno nie oddaje pełnego przebiegu tego spotkania. Uważam, że na tle tak mocnego przeciwnika zaprezentowaliśmy się całkiem dobrze a momentami nawet bardzo dobrze. Widać było, że w końcówce troszkę zabrakło nam sił. Nie dosyć, że przeciwnik dysponował dwiema jedenastkami to jeszcze moi zawodnicy odczuwają trudy ciężkich treningów.

Marek Żołądź, trener Lubania: To był taki przerywnik od ciężkich treningów jakie mamy od początku tego tygodnia. Trenujemy codziennie po dwie godziny i są to głównie ćwiczenia nastawione na siłę i wytrzymałość. Widać było w tym spotkaniu, że zawodnicy mają „ciężkie" nogi. I to mnie cieszy bowiem dowodzi to, że bardzo przykładają się do treningów. Zmęczenie sprawiło, że zwłaszcza w pierwszej połowie mieliśmy problemy z czuciem piłki co przy ambitnie grających rywalach powodowało, że ciężko było nam skonstruować akcję. Po raz kolejny miałem okazję przyglądnąć się grupie testowanych zawodników, ale to był już raczej ostatni raz kiedy mieliśmy aż tak szeroką kadrę. Powoli już będziemy dokonywać selekcji.

wiat-lub8

wiat-lub7

wiat-lub6

wiat-lub4

wiat-lub3

wiat-lub2

wiat-lub1