zielna19LUDŹMIERZ. Uroczysta suma w święto Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny tego roku zgromadziła w ogrodach ludźmierskiego Sanktuarium tłum wiernych i pielgrzymów wyraźnie mniejszy niż w poprzednich latach. Nie brakło jednak podczas koncelebry pod przewodnictwem arcybiskupa Marka Jędraszewskiego elementów narodowych, regionalnych, patriotycznych i wojskowych, jak przystało na obchodzone również tego dnia Święto Wojska Polskiego. Nie doznali zawodu również ci, którzy spodziewali się w homilii metropolity kolejnych ostrych słów skierowanych przeciwko ideologicznym zagrożeniom dla chrześcijańskich wartości i godności ludzkiej.

Przejawem pięknej polskiej tradycji są niesione tego dnia do pobłogosławienia bukiety ziół i kwiatów  - które cieszą oczy, służą pożytkowi i zdrowiu ludzi i zwierząt. Ich rozmaitą barwą i strojami pielgrzymów z Podhala, Spisza Orawy, rozkwitały dzisiaj ogrody ludźmierskiego Sanktuarium. Góralską z kolei tradycję konnych pielgrzymek do Gaździny Podhala kontynuowały paradne zaprzęgi – wozy, bryczki, półkoski, landa – których kilkanaście stanęło na przykościelnej łące.

P3520526

Nie obyły się sierpniowe uroczystości bez ludźmierskiego chóru i góralskiej muzyki, bez strażackiej orkiestry dętej, reprezentacji 21. Brygady Strzelców Podhalańskich z rzeszowskiego Garnizonu, Rycerzy Kolumba i pierwszy raz widzianego na największym odpuście Podhala godnego zastępu Zakonu Rycerzy św. Jana Pawła II w czarnych mantullach z żółtym obszyciem. Przybyli na sumę do Ludźmierza parlamentarzyści, przedstawiciele lokalnych władz, strażacy, policjanci, a przede wszystkim – delegacje oddziałów Związku Podhalan ze sztandarami i prezesem Andrzejem Skupniem na czele. W Mszy uczestniczyli też działacze Związku z Ameryki Północnej i Kanady, w największej liczbie z Edmonton.

Wszystkich zgromadzonych na sumie witał ks. kustosz Jerzy Filek, do arcybiskupa zwracając się słowami: - Jesteś naszym głosem wobec tych, którzy wojują z Bogiem i z Kościołem i za moc tego głosu ci dziękujemy.

Swoją homilię arcybiskup poświęcił Tej, która pierwsza z ludzkości cieszy się pełnią niebieskiej chwały, ale w większej mierze – „dziejom Kościoła naznaczonym jednym wielkim zmaganiem ludzi, którzy przez chrzest zostali wszczepieni w śmierć i zmartwychwstanie Chrystusa”. Mówił o potrzebie hartu ducha i nieustannej czujności, wspominając postaci męczenników „z oczami utkwionymi w niebie”, począwszy od św. Szczepana.

P3520453

A że historia kościoła na polskiej ziemi bardzo mocno spleciona była z dziejami narodu, wspomniał i dzień 15. sierpnia 1920 roku, kiedy bolszewicka nawała zbliżała się do Warszawy, a Polacy modlili się o cud.

- Sytuacja wydawała się beznadziejna – mówił metropolita. – A chodziło nie tylko o zagrożenie militarne, ale o polską duszę. Symbolem tej walki był akademicki legion ks. Ignacego Skorupki, który zginął 14. sierpnia pod Ossowem. Zginął, ale jego śmierć stała się natchnieniem, by nie dać sobie wydrzeć tego, co dla Polaków najcenniejsze. Odnieśliśmy wtedy wspaniałe zwycięstwo, ocalając i siebie, i Europę, bo wojska bolszewickie miały rozkaz dojść aż nad Atlantyk.

W religijno-patriotyczne wątki wplótł arcybiskup również słynny epizod z koronacji cudownej figury Matki Bożej Ludźmierskiej 15. sierpnia 1963 r., kiedy Karol Wojtyła – wówczas wikariusz kapitulny – pochwycił złote berło, które wysunęło się podczas przechylenia feretronu: – Kardynał Stefan Wyszyński powiedział wtedy: „ – Karolu, Maryja dzieli się z Tobą szczególną władzą”.

P3520452

- Stoi przed nami kolejne niebezpieczeństwo – przestrzegał metropolita, wspominając też na profanacje, jakie dotykały ostatnio Najświętszego Sakramentu i postaci Matki Bożej. – Niebezpieczeństwo nie tylko militarne, jak w 1920 roku, ale odnoszące się do ideologii, która chce zawładnąć naszym sumieniem i sercami; która wymierzona jest w Boga, bo kwestionuje podstawową prawdę o człowieku, stworzonym na obraz i podobieństwo Boga jako mężczyzna i kobieta, uznając, że to sprawa naszej decyzji i kultury. Nie możemy się zgodzić na to, by być bezbronnymi ofiarami przez koniunkturalizm, konformizm, dla świętego spokoju.  

P3520462

Jako symbol sprzeciwu wobec „zbrodniczej ideologii” przywołał odważny czyn 15-letniego Jakuba Baryły, który – śladem bohaterskiego księdza Skorupki - z krzyżem i różańcem w ręku stanął przeciwko „marszowi równości” w Płocku.

- Brońcie, dziewczęta i chłopcy, swojej godności z różańcem w ręku! – wzywał metropolita. – Brońcie siebie, brońcie swojej pięknej przeszłości i przyszłości narodu, Kościoła, Ojczyzny!

Odpustowa suma z arcybiskupem

Fot. Anna Szopińska