001.jpg

Stanisław Łaś bacuje przy drodze z Nowego Targu w stronę Bukowiny Tatrzańskiej i Łysej Polany.

Całkiem niewykluczone, że kupując u niego bundz zobaczymy niewielki samolot ciągnący za sobą szybowiec z pobliskiego lotniska sportowego na słynną „tatrzańską falę”. Spadochroniarze często miewają dylemat, czy lądować w celu, czy przy bacówce.

OSCYPEK, BUNDZ, BRYNDZA. Przysmaki, które dzięki podhalańskim bacom wywołują coraz smaczniejsze skojarzenia nie tylko wśród polskich koneserów dobrej kuchni. Regionalne produkty z owczego mleka mają bardzo dobrą opinię, są zdrowe i chętnie kupowanie zarówno przez mieszkańców Podhala, jak i odwiedzających nas turystów. W jaki sposób przekonać się można o niepowtarzalnym smaku owczych frykasów? Najprościej przyjechać do Nowego Targu w sezonie pasterskim - od maja do września - i zakupić je prosto od producenta. A dobrych baców w mieście i wokół niego jest sporo! Oscypkowy szlak dookoła stolicy Podhala to osiem bacówek, z większości których można przywieźć nie tylko prawdziwy owczy bundz, bryndzę, czy oscypka, ale także niezapomniane wspomnienia widoków, roztaczających się z pastwisk umiejscowionych na południowych zboczach Gorców. 

Tekst:U.M. Nowy Targ