targowica

Po obotnim jarmarku w Nowym Targ  widać, że stosujemy się do zaleceń rządzących i nie wychodzimy z domów.

Wygląda na to, że i sprzedający zrezygnowali z handlu. Tylko kilkoro otwarło dziś stoiska. Można się zastanawiać czy to ze względu na ograniczenia dotyczące organizacji targów? Przypomnijmy, że liczba osób przebywających na targu nie może przewyższać trzykrotnej liczby punktów handlowych. Może sprzedającym nie opłaca się otwierać straganów, bo wiedzą, że nie pojawią się zarówno nasi mieszkańcy – ze względu na zakaz przemieszczania się jak i słowaccy sąsiedzi – ze względu na zamknięte granice.

Jedno jest pewne – pusty jarmark wygląda przygnębiająco. 

 fot. Maciej Gębacz