Podhale Region

Wtorek, 11 grudzień 2018

Ostatnia aktualizacjaWt, 11 Gru 2018 5pm

Jesteś tutaj: Home Wiadomości Powiaty: Subregion Podhalański Ostatnia w tej kadencji sesja Rady, czyli… Kochajmy się!

Reklama

Ostatnia w tej kadencji sesja Rady, czyli… Kochajmy się!

ostatses18

NOWY TARG. Niewiele dramatycznych i polemicznych momentów miała kończąca 4-letnią kadencję 53. sesja Rady Miasta. 21 radnych wolało zakończyć swoją 4-letnią pracę w milszej niż zazwyczaj atmosferze. Tym bardziej, że wszyscy startują w najbliższych wyborach. Ostatnia sesja była też czasem podsumowań.

 - Cztery lata to fizyczna kategoria czasu, ale czas może mieć również inny wymiar, kiedy wpisze się w niego ludzkie działania, nadzieje i oczekiwania - refleksyjnie podsumowywał ten okres przewodniczący Rady, Andrzej Rajski. - Ceną współczesnego, szybko uciekającego czasu, jest to, że zdarzenia z poszczególnych dni, tygodni nie sumują się w naszej pamięci, ale zostają gdzież za nami, uchodzą w zapomnienie. O tym myślał Konstanty Ildefons Gałczyński, który w X Pieśni zawarł taką myśl: Droga pędzi z nami bez wytchnienia. Chciałbym i mój ślad na drogach ocalić od zapomnienia. Właśnie żeby ocalić od zapomnienia, warto niektóre etapy, przynajmniej najbardziej znaczące, naszej wspólnej drogi przypomnieć.

Rada kończącej się kadencji zaczynała swoją działalność 4. grudnia 2014 roku, pod przewodnictwem Janusza Tarnowskiego, z wiceprzewodniczącymi Jacentym Rajskim i Grzegorzem Luberdą. Gdy przewodniczący złożył rezygnację we wrześniu następnego roku, na czele rady stanął Andrzej Rajski. Nim minęły cztery lata, z różnych przyczyn zmieniały się składy i struktura komisji.

 - W trakcie 7 kadencji odbyły się łącznie 53 sesje, na których podjęto 519 uchwał oraz wystosowano 6 apeli – potem już statystycznie podsumowywał przewodniczący. - Szanowni Państwo, podejmowane na sesjach uchwały, poza grupą uchwał formalnych, stanowiły dla każdego z nas radnych niejednokrotnie trudny wybór czy trudną decyzję. Czasem był to wybór mniejszego zła, ale wybór konieczny, podejmowany w imię dobrze rozumianego interesu publicznego. Przyjmowane przez Radę Miasta uchwały i stanowiska były w zdecydowanej większości delegacją i upoważnieniem dla burmistrza i urzędników. Na koniec kadencji pragnę podziękować wszystkim koleżankom i kolegom radnym za cztery lata wspólnej pracy i za szereg inicjatyw – tych zgłaszanych i tych osobiście realizowanych.

Podziękowania przewodniczącego objęły też całą burmistrzowską ekipę, panią sekretarz, skarbnika, naczelników, kierowników i pracowników magistratu oraz wszystkich miejskich jednostek i spółek, także wzorowo prowadzącą biuro Rady Renatę Chmielak. Dla każdego z radnych i burmistrzów były ozdobne podziękowania i pamiątkowe znaczki ze św. Katarzyną. – Ora pro me… - westchnął wiceburmistrz Waldemar Wojtaszek, odbierając wizerunek patronki miasta. Podziękowania – za prowadzenie sesji niełatwych, emocjonalnych, w ferworze polemik i krytyk – odebrał i przewodniczący od swojego poprzednika.

Wiele słów wdzięczności kierowanych było do szefującej miejskim inwestycjom Wilhelminy Schab. Litanię podziękowań wieńczących niełatwą, obfitującą w konflikty, spory i problemy kadencję kończył burmistrz.

- Ta kadencja to było wiele pracy, przeszliśmy długą drogę, wiele projektów zostało przygotowanych i myślę, że z pożytkiem dla mieszkańców będą wdrożone - mówił Grzegorz Watycha.

Nie obyło się jednak bez postawienia do kąta całego samorządu przez niestrudzoną sportsmenkę-seniorkę, wciąż czynną w Grupie Mieszkańców PAMIĘĆ.

- Mieszkańcy wnoszą różne petycje w wypowiedziach na sesji, do których nie ustosunkowujecie się. Pan burmistrz to lekceważy i wy również, Szanowna Rado - oświadczyła zapisana do głosu Maria Pawluśkiewicz.

Akurat jednak ten problemrozwiążą zmiany w statucie Rady Miasta, zobowiązujące do udzielania mieszkańcom pisemnych odpowiedzi po ich wystąpieniach.

To znamienne, że na ostatniej sesji kolejny raz postanowiły zaznaczyć swoją obecność i opinię środowiska kombatancko-patriotyczne, różniące się między sobą diametralnie w ocenie dokonań miejskiej władzy.

Maciej Downar-Zapolski, reprezentujący środowisko rodzin żołnierzy AK wychwalał burmistrzowską ekipę za efekty, przede wszystkim wyraźne zmniejszenie zadłużenia miasta.

 - Cieszę się, że na dzisiejszej sesji padło tyle miłych słów i było tyle miłych emocji – zaznaczał w swoim krótkim słowie dyrektor MOK-u, Bolesław Bara. - Oby tak było zawsze, oby tak było najczęściej. Bo gdzieś w naszym narodzie – mimo nieprawdopodobnej fali hejtu – taka tradycja jest. My hejtu nie chcemy. Chcemy współpracy i działania. I na nadchodzące wybory – w imieniu własnym i pracowników  - życzę, żeby się wszystkim udało. Dalej tak pracujmy. Róbmy swoje!

Ostatnia sesja

Fot. Anna Szopińska

 

 

 

 

Dodaj komentarz

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, zastrzega sobie jednak prawo do nie publikowania ich, zwłaszcza tych, które zawierają wulgaryzmy, epitety powszechnie uznane za obraźliwe, nawołują do zachowań niezgodnych z prawem, obrażają osoby publiczne i prywatne, inne narodowości, rasy, religie itd.
Komentarze nie dotyczące danego tematu, atakujące personalnie innych komentatorów i autorów, zawierające reklamy lub linki do innych stron www, dane osobowe, teleadresowe i adresy e-mail oraz uwagi skierowane do Redakcji – będą usuwane.


Kod antyspamowy
Odśwież

Fotografia  R&A

Reklama

Nasi partenrzy

TV Podhale

logonaszkasprowy

fottboll

Taxi Rabka-Zdrój

Nasi partenrzy

nspj

mbludzm pl m

Tarnów In

 

Nasi partenrzy

zakopanedlaciebie.pl

 

natatry.pl

 

Resort Kościelisko

Reklama