Podhale Region

Niedziela, 23 wrzesień 2018

Ostatnia aktualizacjaN, 23 Wrz 2018 6pm

Jesteś tutaj: Home Wiadomości Powiaty: Subregion Podhalański Renesans nowotarskiej kolei. Odsłona pierwsza – wieża wodna

Reklama

Renesans nowotarskiej kolei. Odsłona pierwsza – wieża wodna

wiezaotw181
wiezaotw182

NOWY TARG. Ruszyła maszyna po szynach ospale… Ruszyła oczywiście ze Skansenu Taboru Kolejowego w Chabówce, rozpoczynając sobotnie wydarzenia na stacji kolei w Mieście. W Mieście, czyli w stolicy Podhala, która od momentu uruchomienia Podhalańskiej Kolei Regionalnej zaczyna przeżywać renesans transportu szynowego. Pierwszą jego widomą oznaką jest oddanie pięknie zrewitalizowanej wieży wodnej. Przyszły rok będzie czasem przywracania dawnej świetności zabytkowemu budynkowi dworca, przy którym powstały już miejsca parkingowe dla aut i rowerów. To miejsce staje się też znaczącym punktem w sieci ścieżek rowerowych Szlaku wokół Tatr, a jego rolę wzmocni jeszcze hotel, który powstaje w najbliższym sąsiedztwie, przy stadionie im. Piłsudskiego.

XIX-wieczna wieża, której rolą było dostarczanie parowozom wody koniecznej do pracy układu wprawiającego koła w ruch – odzyskała młodość końcem czerwca.

85 procent ponad milionowej kwoty na tę inwestycję miasto uzyskało z Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego w ramach Programu Współpracy Transgranicznej Interreg V-A PL-SK 2014-2020, przygotowawszy wspólnie z partnerami słowackimi projekt „Śladem zabytków techniki z Podhala na Liptów”. W tych staraniach uczestniczył aktywnie poprzedni dyrektor biura Euroregionu „Tatry” – Antoni Nowak, teraz zaproszony do przecięcia wstęgi podczas otwarcia wieży wodnej.

Projekt rewitalizacji powstał w biurze architekta Marcina Chryczyka z Ochotnicy Dolnej, a do wykonania prac wybrano w przetargu firmę budowlaną Krzysztofa Guta z Poronina, która może się odtąd chwalić nietypową realizacją.

Z otwarciem wypiękniałej części kompleksu wodnego na stacji miasto czekało do września, aż ludzie wrócą z wakacji. Oprawa była jednak godna wydarzenia. Oprócz zabytkowej ciuchci z wagonami wykładanymi drewnem, która przyjechała z Chabówki, na stacji pojawili się: górale ze „Śwarnych” i „Małych Śwarnych” z muzyką, kumoszki w chustach, z koszykami, rowerzyści, turyści oraz malownicza grupa w stylu lat dwudziestych i trzydziestych. Ci ostatni to aktorska młódź z krakowskiego Teatru KTO Jerzego Zonia – panowie w smokingach i melonikach, panie w kreacjach z międzywojennych salonów i lokali.

New Market Jazz Band pod wodzą "Toniego" Macikowskiego też przygotował na otwarcie c.k. austriackiej wieży repertuar trochę retro. Wokół sceny przy schodach przejścia nad peronami zrobiło się więc sentymentalnie, nastrojowo, świątecznie. Atmosferę Pikniku Kolejowego tworzył i bufet pod chmurką – z bigosem, żurkiem, kiszką, kiełbaską, swojskim chlebem, moskolami, kiszonym ogórkiem. Tłem dla piknikowych wydarzeń były wypuszczająca węglowy dym ciuchcia i pejzaż przemysłowej części miasta. Jako mistrz ceremonii uwijał się dyrektor MOK-u, Bolesław Bara.

Ale nim ludzie rozsiedli się przy stołach i goście z innej epoki ruszyli w tany przy jazzowej muzyce, burmistrz Grzegorz Watycha wygłosił gospodarskie słowo, wspominając niedawno jeszcze zarośnięty i zaniedbany obiekt, który teraz przyciąga oczy bielą ścian, czerwienią dachówki, ciepłym brązem drewnianego szalunku górnej części.

Jako że stacja leży w obszarze parafii Św. Jadwigi Królowej, zrewitalizowaną atrakcję turystyczną poświęcił ks. proboszcz Henryk Paśko, nie omieszkawszy dodać:

- Cieszę się z tego, ale bardziej cieszyłbym się, święcąc tunel pod przejazdem kolejowym, bo mówi się o nim od 50 lat i w tym czasie było już kilka momentów dużych nadziei, że „korki” w ul. Ludźmierskiej uda się rozładować.

Wstęgę przed wieżą cięli zgodnie przedstawiciele władz miasta, powiatu, Euroregionu „Tatry”, ks. proboszcz i wykonawca. We wnętrzu wieży witał piknikowych gości twórca ekspozycji zajmujących ściany obiektu – kierownik Muzeum Podhalańskiego, Robert Kowalski. Archiwalne zdjęcia z Muzeum Podhalańskiego, Muzeum Tatrzańskiego, zasobów nowotarskiego Oddziału Polskiego Towarzystwa Historycznego i jego własnych zbiorów – pokazują historię, ważne postaci, ciekawostki i pozostałości związane z galicyjską koleją żelazną oraz istnieniem od 1904 do 1990 roku linii Nowy Targ – Sucha Hora - Kralovany. Część ścieżki rowerowej Szlaku wokół Tatr biegnie właśnie po nasypie niegdysiejszej „śtreki” (tj. toru kolejowego). Nie wszyscy też wiedzą, że nowotarski dworzec kolejowy był miejscem wielu patriotycznych wydarzeń. Żegnano tu m.in. prezydenta Stanisława Wojciechowskiego, a w 1919 roku wyruszył do walki na Zaolziu stacjonujący tu pociąg pancerny, tzw. Hallerczyk.

Ubarwiają natomiast wystawowe wnętrza wieży fantastyczne, wielkoformatowe fotografie Piotra Golonki – pasjonata romantycznych czasów małopolskiej kolei, który pieszo, z aparatem, przewędrował m.in. całą trasę z Chabówki do Nowego Sącza. A nie brakło i obrazków ruchomych, czyli filmowej impresji.

- Chciałbym, żeby to miejsce żyło – mówił Robert Kowalski z nadzieją, że zagoszczą tu ekspozycje zmienne, gabloty z ciekawymi eksponatami, grupy uczniów na muzealnych pogadankach, grupy turystów jadących wokół Tatr i miłośnicy historii kolei. Może również mieszkańcy miasta i Podhala zechcą użyczyć do pokazania przechowywane w domach kolejowe pamiątki.

Uwagę zwiedzających wnętrze wieży przykuwały jego bardzo charakterystyczne elementy: wielki stalowy wiszący zbiornik na wodę o pojemności 25 tysięcy litrów, piec segmentowy, potężne rury doprowadzające z zaworem.

A pojawił się na otwarciu wieży również gość niezwykły – ostatni jej mieszkaniec, były kierownik stacji w Chabówce, Stanisław Żebrowski. Jeszcze dwa lata temu zajmował on trzy pokoje z kuchnią w skrzydle wieży, teraz zadomowił się już w zamiennym, blokowym mieszkaniu. I pozostaje kopalnią wiedzy o kolei na Podhalu.

Osób, które nie mogły być na Pikniku Kolejowym, ale chciałyby co prędzej obejrzeć i zwiedzić wieżę w środku, na pewno będzie wiele. Dyrektor MOK-u, któremu podlega Muzeum Podhalańskie, a więc i nowo otwarty obiekt Muzeum Kolejnictwa w wieży wodnej, wyszedł z propozycją, by wieża była czynna i dostępna dla szkolnych grup w poniedziałki, środy i piątki, od godz. 10.00 do 13.00. Tylko na taki czas może bowiem wydelegować kogoś ze szczupłej kadry MOK-u.

Strategiczne decyzje w sprawie obsady dla nowego obiektu oraz źródeł pokrycia kosztów jego utrzymania miejska władza ma podjąć w najbliższy poniedziałek. Udostępnianie i funkcjonowanie nowej filii Muzeum Podhalańskiego narzuca zresztą wymóg tzw. trwałości projektu.

Piknik Kolejowy i otwarcie wieży wodnej

Fot. Anna Szopińska

 

Dodaj komentarz

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, zastrzega sobie jednak prawo do nie publikowania ich, zwłaszcza tych, które zawierają wulgaryzmy, epitety powszechnie uznane za obraźliwe, nawołują do zachowań niezgodnych z prawem, obrażają osoby publiczne i prywatne, inne narodowości, rasy, religie itd.
Komentarze nie dotyczące danego tematu, atakujące personalnie innych komentatorów i autorów, zawierające reklamy lub linki do innych stron www, dane osobowe, teleadresowe i adresy e-mail oraz uwagi skierowane do Redakcji – będą usuwane.


Kod antyspamowy
Odśwież

Fotografia  R&A

Reklama

Nasi partenrzy

TV Podhale

logonaszkasprowy

fottboll

Taxi Rabka-Zdrój

Nasi partenrzy

nspj

mbludzm pl m

Tarnów In

 

Nasi partenrzy

zakopanedlaciebie.pl

 

natatry.pl

 

Resort Kościelisko

Reklama