111amichanawrote111

PIŁKA NOŻNA. Rozmowa z Michałem Nawrotem, byłym już piłkarzem Podhala Nowy Targ, który od rundy wiosennej będzie reprezentował barwy ligowego rywala nowotarżan, Stali Rzeszów.

Oferta ze Stali była z tych z gatunku nie do odrzucenia?

- Nie mówiłbym o tym w takich kategoriach. Wiele czynników złożyło się na moją decyzję, zarówno sportowych jak i poza sportowych. Przeanalizowałem wszystkie za i przeciw. Tych za było więcej i doszedłem po prostu do wniosku, że pora coś w swoim życiu zmienić.

Stal starała się o Ciebie już latem. Wówczas nie zdecydowałeś się jednak na przenosiny…

- Rzeczywiście jakieś tam rozmowy już były. Wtedy jednak uznałem, że to jeszcze nie czas. Chciałem zostać w Podhalu. I z perspektywy czasu na pewno nie żałuję, że tak się stało.

Osoba trenera Janusza Niedźwiedzia odegrała istotną rolę przy tym transferze?

- Na pewno. Z trenerem Januszem spotkaliśmy się w Podhalu. Bardzo spasowała mi jego filozofia gry w piłkę. Bardzo fajnie razem nam się pracowało i mam nadzieję, że teraz w Stali będzie podobnie '

111nawrot31114

Nie żal odchodzić z Podhala w momencie kiedy przeżywa ono swój najlepszy okres odkąd dołączyłeś do zespołu? W dodatku ostatnio pełniłeś w nim rolę kapitana...

- Żalu to może złe słowo, bo decyzję podjąłem świadomie, nikt mnie do niej nie zmuszał. Na pewno jednak to co osiągnęliśmy z Podhalem w rundzie jesiennej, na długo zostanie w mojej pamięci. Wyniki jakie osiągnęliśmy nie były dziełem przypadku, a tylko efektem ciężkiej pracy i atmosfery jaką stworzyliśmy w szatni.

A jak oceniasz te 2,5 sezonu spędzone w Podhalu?

- Bardzo miło. Zdobyłem kolejne cenne doświadczenie, co mam nadzieję że pozwoli mi się stać jeszcze lepszym zawodnikiem. Do Podhala przyszedłem z Hutnika, w którym wtedy nie działo się najlepiej. Trochę czasu na aklimatyzację potrzebowałem, ale z rundy na rundę czułem się w drużynie coraz lepiej i myślę też, że coraz więcej jej dawałem. Różne momenty wspólnie przeżywaliśmy przez ten czas. Były wzloty i upadki, ale ta ostatnia runda pokazała, że cierpliwa i konsekwentna praca zawsze popłaca.

Podhale bez Michała Nawrota będzie dalej liczyć się czołówce?

- Myślę, że jak najbardziej. Kadra jest na tyle mocna, że moje odejście jej nie osłabi. 

W ostatniej kolejce Podhale gra w Rzeszowie. Scenariusz, że będzie to decydujący mecz o awansie jest możliwy?

- Byłoby ciekawie. Myślę, jednak że przed ostatnią kolejką karty będą już jednak rozdane.

Rozmawiał Maciej Zubek

111michalnawrot21