11aaa aniol krzystyniak111

PIŁKA NOŻNA. Związkowa Komisja Odwoławcza Małopolskiego Związku Piłki Nożnej w Krakowie o połowę zmniejszał kary rocznej dyskwalifikacji nałożone przez Wydział Dyscypliny Podhalańskiego Podokręgu Piłki Nożnej na dwójkę piłkarzy NKP Podhale Nowy Targ: Daniela Anioła i Roberta Krzystyniaka.

O sprawie pisaliśmy już wielokrotnie na naszych łamach. Przypomnijmy pokrótce najważniejsze fakty. 15 listopada ubiegłego roku po meczu rozgrywek podhalańskiej A klasy pomiędzy rezerwami Podhala, a Babią Góra Lipnica Wielka, doszło do zajść z udziałem ww. zawodników oraz jednej z osób funkcyjnych klubu z Lipnicy Wielkiej (taka pozycja widniała w protokole meczowym), wobec której rzekomo użyto przemocy fizycznej. Sprawą zajął się WD PPPN, który posiłkował się zapisem monitoringu. Podjęto decyzję o nałożeniu na zawodników kary dyskwalifikacji na okres 1 roku.

Ukarani dopatrując się wielu uchybień w pracy WD i nie zgadzając się z karą, odwołali się do Związkowej Komisji Odwoławczej MZPN. Ta po zapoznaniu się z pismem, skierowała sprawę do powtórnego rozpatrzenia przez WD PPPN, podkreślając równocześnie, że wskazany punkt regulaminu na podstawie którego określono wymiar kary, jest błędny. WD PPPN po ponownym rozpatrzeniu zdecydował się na utrzymanie dotychczasowych kar, zmieniając jedynie paragraf. Ukarani ponownie zdecydowali się odwołać do ZKO przy MZPN, która na swoim posiedzeniu w dniu 2 marca podjęła decyzję o zmniejszeniu kary na okres pół roku.

W uzasadnieniu czytamy m.in.

(...) organ I instancji wymierzając kary 12 miesięcy dyskwalifikacji zbyt dużą wagę przywiązał do okoliczności obciążających, pomijając okoliczności, które winny być wzięte pod uwagę na korzyść ukaranych. W szczególności zachowanie prowokacyjne pokrzywdzonego jak i dotychczasowa właściwa postawa zawodników podczas ich piłkarskiej kariery winny stanowić okoliczności łagodzące w sprawie (...)

ODE MNIE. Decyzja Związkowej Komisji Odwoławczej to „pstryczek” w nos pewnych siebie i nieomylnych w samoocenie członków Wydziału Dyscypliny, a także Władz PPPN na czele z jego prezesem. To dowód na niedbalstwo jakim wykazali się oni w tej akurat konkretnej sprawie. Mało profesjonalne i wybiórcze podejście do tematu pociągło za sobą szereg błędów i niesprawiedliwych osądów. Tyle, że akurat trafiło na ludzi, którym nie jest obojętna sprawiedliwość i rzeczowa ocena zaistniałych wydarzeń.

PS. Jak trudno jest przyznać się do błędu, dowodzi fakt, że na stronie internetowej Podhalańskiego Podokręgu Piłki Nożnej, próżno szukać informacji o decyzji Związkowej Komisji Odwoławczej.