IMG 1884NOWY TARG. Wymuszona epidemią kameralność tegorocznej Pielgrzymki Amazonek do Matki Bożej Ludźmierskiej nadała jej wyjątkowego charakteru. Polsko-słowacka uroczystość, budująca siłę i poczucie wspólnoty, tym razem – w ciszy i skupionej modlitwie -  zmieniła się w religijne wydarzenie wzruszające i z duchową głębią.

O ile każdego roku do ludźmierskiego Sanktuarium przybywają Amazonki m.in. z Krakowa, Nowego Sącza, Tarnowa, Brzeszcz, Oświęcimia, Częstochowy i słowackiego Popradu, tak tym razem reprezentantki tego środowiska ze Spisza, Podhala i Orawy stanęły przed figurą Gaździny Podhala tylko w liczbie ok. dwudziestu. Towarzyszyło im kilku mężów.  

Inne członkinie łączyły się z nimi na platformie facebookowej, podczas transmisji powadzonej przez TV Podhale. Umożliwił to i witał Amazonki w murach bazyliki ks. kustosz Jerzy Filek. Pomocą służyła s. Anna. Czytania tego dnia skupiły się na cudach proroka Eljasza, jedna a Amazonek odśpiewała psalm. Na dwa głosy rozpisana była modlitwa wiernych.

IMG 1850

Dużym przeżyciem dla wszystkich uczestniczek i uczestników pielgrzymkowej Mszy św. jest zawsze Zawierzenie, którego tekst stworzyła kiedyś s. Danuta Lipińska:

Maryjo, Matko niezawodnej Nadziei,  

Pani nasza Ludźmierska 

Przychodzą do Ciebie dziś kolejny raz  

Podhalańskie Amazonki, kobiety zmagające się z chorobą nowotworową piersi. 

Przychodzimy, by kolejny raz zawierzyć Ci nas same,  

Nasze koleżanki, które nie mogły przyjechać,  

Te, które w ostatnim czasie odeszły do Pana…

Zawierzamy Ci Matko naszych lekarzy, pielęgniarki, rehabilitantów. 

Zawierzamy Ci nasze „dziś”, by zawierzyć Ci nasze „jutro” każdej z nas,

naszych rodzin, naszej Ojczyzny, całego świata utrudzonego i zalęknionego.

 

Przyjmij nas Matko kolejny raz i przytul do Swojego Niepokalanego Serca. 

Naucz nas Matko niezachwianej nadziei, że wszystko będzie dobrze. 

Pani nasza Ludźmierska bądź z nami i czuwaj nad nami.  

Nieoceniona s. Danuta – podobnie jak uczestniczki poprzednich Pielgrzymek z różnych miejscowości w Polsce i z Popradu - łączyła się z Amazonkami on-line.  

Ks. kustosz towarzyszył Amazonkom również w modlitwie i podczas składania kwiatów przed pomnikiem św. Jana Pawła II w sanktuaryjnych ogrodach, zbierając podziękowania od wdzięcznych pań.

Tego roku nie było wspólnego obiadu. Amazonki rozjechały do domów wzruszone, wyciszone, podniesione na duchu mimo całej epidemicznej rzeczywistości. I z nadzieją na spotkanie za rok, w normalnym, lepszym czasie.

Amazonki u Królowej Podhala

Fot. Tomasz Krzystyniak