Podhale Region

Środa, 13 grudzień 2017

Ostatnia aktualizacjaŚr, 13 Gru 2017 1pm

Jesteś tutaj: Home Społeczeństwo Historia i Edukacja Tadeusz Zapiórkowski – wielkość mądra i skromna

Reklama

Tadeusz Zapiórkowski – wielkość mądra i skromna

tadzap17

NOWY TARG. Zainteresowanie „Galerią Nowotarżan” Marka Fryźlewicza jest tak duże, że Podhalańskie Towarzystwo Przyjaciół Nauk na przyszły rok planuje wydanie drugiego jej tomu. Nim jednak wyjdzie on drukiem – w cyklu galeryjnych spotkań „Mam Wam coś do powiedzenia” autor przybliża kolejne sylwetki zacnych mieszczan i ludzi przybyłych, którzy swoją myślą i pracą budowali historię i rangę miasta w widłach Dunajców.

Zmarły w 1993 r. (a urodzony rok przed wybuchem I wojny światowej) Tadeusz Zapiórkowski, potomek szanowanej, kupieckiej rodziny z przyrynkowej kamienicy, syn Adama i Franciszki z domu Dworskiej, bratanicy burmistrza z lat 1922-24 - Franciszka Dworskiego, należy akurat do nowatorżan „z pnioka”. Rosnąc w gromadce sześciorga rodzeństwa, w 1936 roku kończył gimnazjum-liceum im. S. Goszczyńskiego. Były to lata aktywności w harcerstwie i w gimnazjalnej gazetce. Po maturze rozpoczął karierę wojskową, wstępując do Szkoły Podchorążych w Cieszynie, później do Szkoły Podchorążych Piechoty w Komorowie. Praktykę oficerską odbywał w III pułku Strzelców Podhalańskich 21. dywizji piechoty górskiej w Bielsku. Był to już rok 1939 i tam zastał go wybuch II wojny.

Awansowany do stopnia podporucznika piechoty, rozpoczął bój w kampanii wrześniowej. Walczył w rejonie Bielska, Czechowic-Dziedzic, Kęt, a po klęsce razem z pułkiem zaczął wycofywać się na wschód. Z niemieckiego okrążenia udaje mu się wyrwać m.in. razem z dwoma kolegami – Janem Lasotą i drugim nowotarżaninem, Stanisławem Nenko. W trakcie przedzierania się ku stolicy dotarła jednak do nich wieść o kapitulacji Warszawy. Wtedy postanowili wrócić na Podhale, lecz po drodze – schwytani przez Sowietów - dostali się do niewoli. Tadeusz Zapiórkowski został przeznaczony na wywózkę do Niemiec.

Trafił do obozu w Starobielsku. Życie uratował mu Stanisław Nenko (który później został zamordowany w Charkowie), przekonując administrację, że jego współziomek jest tylko szeregowcem. Przedwojenny podoficer został przeznaczony na wywózkę do Niemiec.

Przewieziono go do „wzorcowego” oflagu w Murnau (Bawaria), gdzie przetrwać całą okupację pomagał mu widok na Alpy – tak podobne do naszych Tatr. Ciężkie warunki bytowe spowodowały, że nabawił się tam początków gruźlicy. Po oswobodzeniu jeńców przez Amerykanów, został skierowany do Włoch. W I Brygadzie Strzelców Karpackich doczekał demobilizacji i przez Wielką Brytanię wrócił do Polski. W kraju czekała go długa rekonwalescencja. Gdy podratował zdrowie, uzupełnił wykształcenie ekonomiczne i przeszedł wszystkie szczeble kariery bankowej. W 1949 r. pracował w Banku Spółdzielczym, 5 lat później zakładał oddział Banku PKO i został jego dyrektorem.

Ożeniwszy się w 1947 r. z Janiną Schirling spod Oświęcimia, miał z nią trójkę dzieci: Małgorzatę, Włodzimierza i Krzysztofa. W 1972 r. został posłem VI kadencji z listy bezpartyjnych. Działalność w samorządzie zaczynając od mandatu radnego miejskiego, w 1981 r. objął funkcję przewodniczącego Wojewódzkiej Rady Narodowej w Nowym Sączu. Lata jego przewodniczenia dla Nowego Targu oznaczały inwestycyjny boom – wybudowano nowy dworzec autobusowy, MOK, dwupasmową „zakopiankę”. Powstały w mieście ekspozytury banków. Wtedy też zaczęły się starania o budowę nowego szpitala. W godzeniu interesów różnych środowisk i wizji rozwoju miasta (bo złote lata kombinatu obuwniczego skutkowały też napływem kadry technicznej i branżowej z różnych stron Polski) – okazał się człowiekiem dialogu i dużej otwartości, o wysokiej kulturze osobistej i fachowości. Był jednocześnie człowiekiem ujmująco uprzejmym i skromnym.

Pasje Tadeusza Zapiórkowskiego to działalność sportowa (w KS Podhale był skarbnikiem), narciarstwo, turystyka, muzyka (grał w orkiestrze także podczas pobytu w oflagu), śpiew chóralny.

W 1984 przeszedł na emeryturę i miał już więcej czasu, by pielęgnować kontakty z Ziomkostwem Żydów Nowotarskich w Izraelu. Był jakby łącznikiem tego środowiska z rodzinnym miastem, w lokalnej prasie publikował wspomnieniowe odcinki o przyjaciołach żydowskiego pochodzenia, kolegach ze szkolnej ławy, ich wojennych i powojennych losach. Zabiegał o uratowanie kirkutu i miejsce wiecznego spoczynku nowotarskich Żydów oraz śmierci przez rozstrzelanie w 1942 r. zostało wtedy ogrodzone.

Zmarł 5 marca 1993 r., kilka dni po śmierci swojej żony. A w murach „Jatek” wspominany był jako ktoś, kto przedwojenna oficerską kulturę, społecznikowski zapał i kompetencje przeniósł w czasy PRL-u i przysłużył się swojemu miastu najlepiej jak to było możliwe. Prócz autora „Galerii” opowiadali o nim m.in. Józef Różański – również poseł z lat PRL-u i ostatni naczelnik miasta, Stanisław Ślimak.

Tadeusz Zapiórkowski - współtorzył historię miasta

Fot. archiwalne - z rodzinnego albumu Zapiórkowskich

Dodaj komentarz

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, zastrzega sobie jednak prawo do nie publikowania ich, zwłaszcza tych, które zawierają wulgaryzmy, epitety powszechnie uznane za obraźliwe, nawołują do zachowań niezgodnych z prawem, obrażają osoby publiczne i prywatne, inne narodowości, rasy, religie itd.
Komentarze nie dotyczące danego tematu, atakujące personalnie innych komentatorów i autorów, zawierające reklamy lub linki do innych stron www, dane osobowe, teleadresowe i adresy e-mail oraz uwagi skierowane do Redakcji – będą usuwane.


Kod antyspamowy
Odśwież

Reklama

Nasi partenrzy

TV Podhale

logonaszkasprowy

fottboll

Taxi Rabka-Zdrój

Nasi partenrzy

nspj

mbludzm pl m

Tarnów In

 

Nasi partenrzy

zakopanedlaciebie.pl


natatry.pl


Resort Kościelisko

Reklama