Podhale Region

Środa, 13 grudzień 2017

Ostatnia aktualizacjaŚr, 13 Gru 2017 1pm

Jesteś tutaj: Home Społeczeństwo Magazyn Baja zupełnie nie polityczna, św. Mikołaj na segway’u

Reklama

Społeczeństwo

Baja zupełnie nie polityczna, św. Mikołaj na segway’u

bajm17

NOWY TARG. Tego roku miało być bez aluzji, dwuznaczności, niebezpiecznych skojarzeń, mrugnięć okiem, personalnych wycieczek, politycznych konotacji. Po prostu bajka typu bajka – dla dzieci, a nie bardziej dla dorosłych, których często bardziej pasowałoby rózeczką, rózeczką... A że reżyser i autor scenariusza – krakowski aktor, kabareciarz, nieposkromiony lew sceny, Rafał Jędrzejczyk, lubi przygrzmieć rubasznie i z grubej rury – zamiast bajki, bajeczki, była Baja. „Baja na Mikołaja”.

Publika rozochocona fantazją i rozmachem wszystkich poprzednich Mikołajowych Spotkań z Bajką – wypełniła salę widowiskową MOK-u prawie do ostatnich krzeseł, a dziecięcy gwar ucichł w ciekawości, co też się będzie działo, gdy tylko białawy dym wypełzł spod kurtyny.

To powiało lodem od Pani Zimy, a zaraz przed jej jasnym i lśniącym obliczem musiał się do raportu stawić Pan Mróz. Bo tu święty z samego nieba chce lądować na ziemi z prezentami, a tyle wokół zaniedbań, braków... Zupełny brak organizacji, klimatu i scenerii – słowem: program „Usterka”.

Merytorycznie Pan Mróz zawalił na prawie całej służbowej linii, ale jak zadał szyku efektownym wjazdem na rolkach, to dzieciakom otwarły się buzie z podziwu. Toż to była prawie rewia na lodzie. A gdy jeszcze wykonał solówkę „Jestem sobie, hopla, w lodowych soplach – Mróz...” – stopił serce i Pani Zimy.

Fabułka – prościutka: Kasia z Tomkiem (gdzieś się jeszcze zaplątały serialowe konotacje) – przyjechali z Warszawy do Nowego Targu, bo tu i śniegu więcej, i bałwanów, ale na swoje nieszczęście wyszli spod kurateli Ciotki Chichotki, zgubili się w szczypiącym mrozie, o głodzie. Katastrofa... Na pociechę tylko Snowman, po polsku Bałwan, ożył jak Chochoł w „Weselu”.

Ale od czegóż jest nasza wszechwiedząca i niezawodna policja? Pani Policjantka Ciotkę znalazła, Ciotka znalazła drogę do Piekarza w białych szatkach, który chleb wypieka, a nawet i słodkie pączki. Wiemy, że nie ma przecież nic lepszego niż tłusty pączek z grzańcem na mrozie. Już wszystko zmierzało do szczęśliwego finału, gdyby nie proza życia. No bo w piekarni musi być piec. Jak jest piec – musi być i komin. A z kominem wiąże się całe zło. Pomijając „polityczny” aspekt niskiej emisji – komin wymaga Kominiarza.

Kominiarz nieuchronnie się więc pojawił i najpierw udawał pożytecznego speca. Ale szybko zmierziła go ta rola i – nie czekając na lustrację – sam się postanowił zdemaskować, wystawiając czarci chwost z czarnych portek i rogi spod kapelusza. Na dodatek chwycił za widły i jął nimi szturchać kogo się dało, wypominając grzechy: Ciotkę, co próbowała go pogromić miotłą, Piekarza wywijającego łopatą jak Maciej Dobrzyński swoim „Kropidełkiem” i bezbronne dzieciaki. Na scenie rozpętała się istna bitwa.

Ponieważ Diabeł przebrał miarę w tych harcach – sytuacja wymagała interwencji Batmana albo przynajmniej Spidermana. No i Piekarz pokazał swoje prawdziwe oblicze, przedzierzgając się w Anioła równie szybko jak Kominiarz w Diabła. Z blond peruką i skrzydłami poszło szybko. Trochę dłużej trwało mocowanie aureoli. Tym samym bajka zyskała manicheistyczny wymiar, ale było już wiadomo, że jasna strona mocy musi zatriumfować.

Dziecięce życzenia pofrunęły w niebo razem z balonikami. Pan Mróz zdążył akurat zlikwidować niedoróbki i niebiosa mogły spuścić Mikołaja. Najhojniejszy ze świętych wjechał na segway’u i dopieroż wzbudził aplauz tym wjazdem... Przywitała go burza braw. Asysta wniosła prezenty, między rzędy na widowni pofatygowała się i Pani Zima z koszyczkami cukierków. Zza reżyserskiej konsoli wyciągnięty został i sprawca tego zamieszania.

Euforia na scenie, z bisami ślicznych piosenek, trwała aż do zjedzenia słodkości. Potem jeszcze ekipa Mikołaja, z Aniołem i Diabłem, musiała spełnić swoje obowiązki, wręczając dzieciom paczki z prezentami. Tym, do których Mikołaj tego wieczoru nie zdążył, dostarczy paczki przez szkoły.

Baja na Mikołaja 2017

Fot. Anna Szopińska

Dodaj komentarz

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, zastrzega sobie jednak prawo do nie publikowania ich, zwłaszcza tych, które zawierają wulgaryzmy, epitety powszechnie uznane za obraźliwe, nawołują do zachowań niezgodnych z prawem, obrażają osoby publiczne i prywatne, inne narodowości, rasy, religie itd.
Komentarze nie dotyczące danego tematu, atakujące personalnie innych komentatorów i autorów, zawierające reklamy lub linki do innych stron www, dane osobowe, teleadresowe i adresy e-mail oraz uwagi skierowane do Redakcji – będą usuwane.


Kod antyspamowy
Odśwież

Reklama

Nasi partenrzy

TV Podhale

logonaszkasprowy

fottboll

Taxi Rabka-Zdrój

Nasi partenrzy

nspj

mbludzm pl m

Tarnów In

 

Nasi partenrzy

zakopanedlaciebie.pl


natatry.pl


Resort Kościelisko

Reklama