fontannabaran18NOWY TARG. W upalne wakacyjne dni szmer fontanny i ożywcza bryza to duża przyjemność. Ochłody w bryzgach fontann szukają i ludzie, i zwierzęta. Jedna z trzech nowotarskich nie będzie jednak czynna przez wakacje. Przesądziły o tym jej stan techniczny oraz koszty reanimacji i eksploatacji.

Dwie nowe fontanny – w parku i w rynku – wykonane w nowej technologii, z nową aparaturą, sprawują się świetnie. Trzecia, przy MOK-u, a więc w ruchliwym i eksponowanym miejscu - jest nieczynna od maja ubiegłego roku. Mieszkańcy bardzo często pytają, czy kultowa kaskada z baranami znów tryśnie, a im wyższa temperatura, tym więcej takich pytań.

Fontanna należy do MOK-u, utrzymuje ją miasto, a od czterech lat eksploatacja tego obiektu to zadanie Zakładu Gospodarczego Zieleni i Rekreacji. Od tego też czasu Zakład przeprowadził szereg remontów bieżących.

- Stan fontanny jest zły i już wtedy był zły – nie ukrywa dyrektor ZGZiR, Michał Rubiś. - Żeby ją przywrócić do użytku, uszczelniliśmy i pomalowali na nowo nieckę fontanny, przykleiliśmy wszystkie pyty. Tylko po to, żeby zniwelować koszty eksploatacji i zużycia wody, które jest bardzo duże.

Dla przykładu: od czerwca do lipca 2016 roku utrzymanie fontanny w ruchu kosztowało 3.400 zł. Niebagatelny wpływ na to miały również duże ubytki wody z powodu rożnych nieszczelności. Co gorsza – granitowe płytki na okładzinie niecki, jeśli nie pękały, to były notorycznie niszczone przez wandali i rozkradane.

- W sytuacji, kiedy nie było takich już nigdzie – odtworzenie stało się dużym problemem – mówi dyrektor Rubiś. - Dlatego w tej chwili fontanna – nawet, gdyby sporym kosztem została zamieniona na oryginalny klomb – wygląda po prostu nieestetycznie.

Całkowicie niesprawne są ponadto urządzenia podziemne, a naprawa – całkowicie nieopłacalna. Firma konserwująca fontanny odmówiła już obsługi tego obiektu i w zeszłym roku zapadła decyzja, że fontanna nie będzie już uruchamiana.

W fatalnym, nie nadającym się do odtworzenia stanie, są teraz nie tylko niecka, ale i maszynownia. Koszty naprawy sięgnęłyby 80 – 90 tys. zł.

Na razie więc cieszyć będą mieszkańców i przybyszów tylko fontanny w rynku i w parku. Z zastrzeżeniem, by z wody – nawet, jeśli dezynfekowanej chemią basenową – nie korzystać, ze względu na drobnoustroje i ewentualność reakcji skórnych. Taką akcję informacyjno-ostrzegawczą podjął Zakład Zieleni wespół z Sanepidem, wywieszając przy czynnych fontannach specjalne tablice z regulaminami.

Prośba, by ochlapane wodą z fontann części ciała przemyć później pod bieżącą, czystą wodą, kierowana jest zwłaszcza do matek z bawiącymi się dziećmi.

Ale jest też dobra wiadomość związana z fontanną przy MOK-u – została ona ujęta w planie przebudowy Ośrodka i jej funkcja ma być utrzymana. Granitowe barany i płyty kaskad mają się bowiem dobrze, wymagają tylko liftingu. Przetarg na głównego wykonawcę przebudowy MOK-u i jego otoczenia Urząd Miasta ogłosi już wkrótce.

Sekrety fontanny z baranami

Fot. Anna Szopińska